|
Archiwum
|
środa, 14 stycznia 2009
Powiązania z Polską
piątek, 12 grudnia 2008
Mniejszości
W niedawnych latach, niemieckojęzyczne kraje Europy zostały skonfrontowane ze zmianami etnicznymi z powodu czasów szybkiego przemieszczania się ludności i masowej emigracji zarobkowej. Zmiany te doprowadzały często do ożywionych debat kto powinien być uznawany za Niemca a kto nie. Imigranci w dzisiejszych Niemczech stanowią dziś więcej niż 8% populacji, są to głównie potomkowie pracowników (gastarbeiterów) przybyłych w latach 60. i 70. ubiegłego wieku. Z największych grup można wyróżnić Turków, Włochów, Greków i przedstawicieli byłych narodów Jugosławii.
czwartek, 23 października 2008
Saara
Saara (lub Kraj Saary, niem. Saarland) to kraj związkowy (Bundesland) w zachodniej części Republiki Federalnej Niemiec, którego stolicą jest Saarbrücken. Obejmuje powierzchnię 2,6 tys. km². Leży na obszarze Średniogórza Niemieckiego, obejmuje południowy skraj gór Hunsrück i zachodnią część pogórza Pfälzer Bergland. Większość ludności i przemysłu skupia się w Zagłębiu Saary, znajdującym się w południowej części Saary. Tutaj znajdują się takie miasta, jak Saarbrücken, Völklingen albo Homburg. W 1920 roku została odłączona od Rzeszy Niemieckiej i przekazana pod zarząd Ligi Narodów jako Terytorium Saary. W przeprowadzonym w 1935 roku w referendum większość mieszkańców Saary opowiedziała się za powrotem do Niemiec. Podobnie rzecz się miała po II wojnie światowej: obszar Saary został oddzielony i stanowił de iure osobne państwo pod francuską kontrolą (Protektorat Saary), aby po referendum powrócić i stać się krajem związkowym Niemiec. Zgoda Francji stała się w tym wypadku kamieniem milowym na drodze niemiecko-francuskiego porozumienia. Ponowne włączenie Saary do RFN nastąpiło 1 stycznia 1957.
czwartek, 07 sierpnia 2008
Saara
Saara (lub Kraj Saary, niem. Saarland) to kraj związkowy (Bundesland) w zachodniej części Republiki Federalnej Niemiec, którego stolicą jest Saarbrücken. Obejmuje powierzchnię 2,6 tys. km². Leży na obszarze Średniogórza Niemieckiego, obejmuje południowy skraj gór Hunsrück i zachodnią część pogórza Pfälzer Bergland. Większość ludności i przemysłu skupia się w Zagłębiu Saary, znajdującym się w południowej części Saary. Tutaj znajdują się takie miasta, jak Saarbrücken, Völklingen albo Homburg. W 1920 roku została odłączona od Rzeszy Niemieckiej i przekazana pod zarząd Ligi Narodów jako Terytorium Saary. W przeprowadzonym w 1935 roku w referendum większość mieszkańców Saary opowiedziała się za powrotem do Niemiec. Podobnie rzecz się miała po II wojnie światowej: obszar Saary został oddzielony i stanowił de iure osobne państwo pod francuską kontrolą (Protektorat Saary), aby po referendum powrócić i stać się krajem związkowym Niemiec. Zgoda Francji stała się w tym wypadku kamieniem milowym na drodze niemiecko-francuskiego porozumienia. Ponowne włączenie Saary do RFN nastąpiło 1 stycznia 1957.
czwartek, 22 maja 2008
Zamek Charlottenburg
Schloss Charlottenburg (Zamek Charlottenburg) wzniesiony został w 1695 r. jako letni dom przyszłej królowej Zofii Karoliny. Dzięki rozbudowie w XVIII i pierwszych latach XIX w. stał się letnią rezydencją królów pruskich. Zbliżając się do niego od strony głównego dziedzińca, natrafia się na Denkmal des Grossen Kurfürsten (statua Fryderyka Wilhelma, Wielkiego Elektora), odlaną w całości przez Andreasa Schlütera w 1700 r. Pomnik zachował się w doskonałym stanie; na czas wojny ukryto go ze względów bezpieczeństwa na dnie Tegeler See. Tuż za pomnikiem znajduje się wejście do najstarszej części zamku, nazwanej Nering-Eosanderbau na cześć dwóch architektów (Holendra Johanna Arnolda Neringa i Szweda Johanna Eosandera von Götthego), którzy ją zaprojektowali. Aby zwiedzić parter trzeba wziąć udział w zorganizowanej wycieczce (objaśnienia tylko po niemiecku). Spośród wspaniałych sal oraz pełnych złoceń i ornamentów sypialni najbardziej przyciąga wzrok wypełniona porcelaną Porzellan-Zimmer (Porcelanowa Komnata) oraz Schlosskapelle (kaplica zamkowa, która odznacza się wyjątkowo bogatymi jak na protestanckie standardy zdobieniami; portret Matki Boskiej wznoszącej się do nieba to jednak w rzeczywistości podobizna Zofii Karoliny. Na górnym piętrze znajdują się pomieszczenia zajmowane niegdyś przez króla Fryderyka Wilhelma IV. O ich atrakcyjności decyduje przede wszystkim rodzinna kolekcja Hohenzollernów, obejmująca wyroby z porcelany i srebra, a także różnorodne pamiątki rodowe, z których najstarsze to wykonany we Florencji renesansowy miecz oraz pochwa margrabiego Albrechta III Achillesa. Na uwagę zasługują także regalia wykorzystane w 1701 r. podczas ceremonii, w której elektor Fryderyk III koronował się na króla Prus. Dwie korony i pieczęć cesarska zostały wykonane specjalnie na tę uroczystość, podczas której wykorzystano także XVI-wieczny miecz, XVII-wieczne berło oraz cesarskie jabłko.
czwartek, 17 kwietnia 2008
Alpy Bawarskie
Ze szczytu Zugspitze (2966 m), najwyższego w Niemczech, roztacza się panorama od Alp Wysokich w Tyrolu po Allgäu i pogórze bawarskie. Z Garmisch można na dwa sposoby wyjechać na szczyt; bilet w obu przypadkach kosztuje tyle samo: latem 22 €, z powrotnym 39,50 €, a zimą 18/31 €. Najpierw kolejką elektryczną Zugspitzbahn jedzie się na zachód, nad otoczone lasem jezioro Eibsee, gdzie trzeba przesiąść się albo na Gletscherbahn (kolejka zębata) kursującą krętym tunelem wykutym w skale, albo na kolejkę linową Eibseebahn. Kolejka linowa dociera na sam szczyt, natomiast kolejka zębata – do hotelu Schneefernhaus (2645 m), obok którego ciągną się rozległe trasy narciarskie. Można stąd wyjechać na szczyt kolejką linową Gipfelbahn lub przejść tunelem do punktu kontroli granicznej Zugspitzkamm (2805 m) i zjechać inną kolejką linową, Tiroler Zugspitzbahn, do Ehrwaldu w Austrii. Bliżej Garmisch wznosi się Alpspitze (2628 m), najwyższy ze szczytów w paśmie przyciągającym rzesze alpinistów. Na górę nie kursuje żadna kolejka linowa, można natomiast wyjechać na sąsiedni Osterfelderkopf (2050 m; 13,50 €, z powrotnym 19 €). Dolna stacja Alpspitzbahn (kolejka) mieści się na południowo-zachodnim skraju Garmisch (dojazd autobusem #2 z centrum). Niedaleko rozpoczynają trasę kolejki – znacznie tańsze – na trzy pobliskie góry: Kreuzeck (1652 m; 10 € w jedną stronę, 14 € w obie) oraz położone na południe od miasta Eckbauer (1236 m; odpowiednio: 7,50/10 €) i Hausberg (1350 m; 7/9,50 €). Na południe od dolnej stacji kolejki na Hausberg znajduje się przepiękny wąwóz Partnachklamm (przez prawie cały dzień pobierana jest opłata za wstęp w wysokości 1,50 €), który można obejść ścieżką wykutą w skale. Na wschód od Partenkirchen wznosi się góra Wank (1780 m). Z jej szczytu roztacza się najładniejszy widok na kotlinę, w której leży miasteczko. Można stąd podziwiać również panoramę całego łańcucha Wetterstein. Bilet na kolejkę linową na szczyt kosztuje 10 €, z powrotnym 14,50 €. Dojazd do stacji autobusami #3, #4 i #5. Wznoszący się nad Mittenwaldem Karwendl (2244 m) to jedna z najczęściej zdobywanych gór w Niemczech. Widok ze szczytu, na który można wjechać kolejką linową (10 €, powrotny 16 €), zachwycił już niejednego wędrowca. Podejście na Karwendl można polecić tylko doświadczonym turystom; znacznie łatwiejsze i równie malownicze szlaki biegną poniżej, w dolinie Izary, np. do przepięknego wąskiego wąwozu Leutaschklamm (codz. 9.30–17.30; 1 €), 2 km na południe od Mittenwald, położonego właściwie już w Austrii, ale dostępnego tylko od strony Niemiec. Znajduje się w nim 23-metrowy wodospad.
poniedziałek, 07 kwietnia 2008
Geografia Niemiec
Niemcy i ich niskie piaszczyste plaże urozmaicone licznymi wyspami, omywają ciemne, wzburzone wody Morza Północnego i Bałtyckiego. Z północy na południe tereny Niemiec podnoszą się stopniowo tworząc rozległe wzniesienia morenowe. Obszar ten odwadniają przepływające rzeki Odry, Łaby i Wezery a w szerokich dolinach rzecznych i na wybrzeżu występują urodzajne gleby, na których uprawia się żyto owies i ziemniaki. Pozostałe tereny nie nadające się pod uprawę porastają wrzosowiska i lasy mające przeznaczenie przemysłowe. Zachodnie Niemcy przecina rzeka Ruhra, gdzie występują bogate złoża węgla i rudy metali stanowiące bogactwo przemysłu Niemieckiego. Środkowe Niemcy mają kształt wyżynny i są porośnięte lasami oraz poprzecinane głębokimi wąwozami i wartko płynącymi rzekami. Wzdłuż zachodniej granicy teren podnosi się tworząc pagórki, na których rośnie winorośl, pszenica i jęczmień oraz wypasają się owce na pięknych łąkach i pastwiskach. Południe Niemiec to tereny górzyste Gór Schwarzwald, nazwanych tak od ciemnych lasów świerkowych porastających ich tereny. Dalekie południe Niemiec to najwyższe góry Europy Alpy. Region ten to Bawaria gdzie znajdują się piękne jeziora, czysta przyroda oraz malownicze krajobrazy przyciągające rzesze turystów, zarówno latem jak i zimą na uprawianie sportów górskich.
poniedziałek, 03 marca 2008
Niemcy
Jesli mówimy Niemcy to od razu mamy na myśli Berlin - prawdziwe serce Niemiec. Znajdziemy tam wspaniałe muzea i teatry, eleganckie restauracje i kluby nocne. Poza tym warto zobaczyć Monachium, zwłaszcza Deutsches Museum, największa na świecie ekspozycja nauki i techniki, Englischer Garten to z kolei jeden z największych miejskich parków w Europie.
piątek, 15 lutego 2008
Wspomnienia z Niemiec
W Wilhelmshaven spedzilam tydzien. Byl to wrzesien wiec ostre morskie powietrze dawalo sie juz we znaki. Raczej nie mozna wtedy skorzystac z morskich kapieli choc smialkow by zmierzyc sie z zimna woda M.Polnocnego nie brakowalo. Wilhelmshaven to miasto polozone ok 2 godzin od Hamburga. Zanjduje sie tu jeden z najwiekszych portow w Europie. Atrakcja turystyczna jest tez oceanarium a generalnie znakiem rozpoznawczym tejze miesciny pozostaje foka . Male foczki pojawiaja sie na plazy(niestety nie bylo mi dane zobaczyc) ale nikt dokaldnie nie wie kiedy wiec czesciej mozna je zobaczyc na domach, pocztowkach, kubkach itp Pogoda bardzo zmienna (co pol godz trzeba zakladac krotka sukienke na przemian z swetrem, i koniecznie miec pod reka parasol) daje sie we znaki ale nie przeszkadza w zwiedzamiu. Centrum miasta jeste pelne knajpek, cent handlowych, zas plaza niedaleko portu charakteryzuje sie betonowym chodnikiem i trawa(nie ma piasku), dopiero na obrzezach miasta w polnocnej czesci moglam sie dostac na piaszczysta plaze. Pierwszy raz bylo mi dane zobaczyc ja podczas odplywu.Niesamowity widok, biale niebo zlewalo sie z metnym morzem, pelno wynurzajacych sie kamieni porosnietych mchem i chodzace krabiki. Podczas odplywu organizowane sa tu specjalne "obchody", grupy ludzi noca przechadza prawie 2km bo tyle cofa sie morze! Kiedy zas jest przyplyw wzburzona granatowa woda totalnie zalewa wszystko. Ceny w Niemczech wiadomo jakie, jest drogo ale mozna kupowac w tanich sieciach takich sklepow jak Rossman czy Aldic(czy jakos tak zapomnialam teraz). Dojechac tam najlepiej autokarem ( z Katowic jechalam 16godz i zaplacilam ok 300zl tam i z powrotem) Witam wszystkich podróżników !!! W tym roku na majówkę zdecydowaliśmy z żoną, że pojedziemy śladami Ludwika II "szalonego" - czyli odwiedzimy bawarskie zamki. Wycieczkę tą odbyliśmy samochodem a trasa wyjazdu wiodła przez: Kraków - Czechy - Austria (Wiedeń, Linz, Saltzburg) - Niemcy (Monachium, Schwangau, Garmisch) - Austra (Klagenfurt) - Czechy - Kraków. Cała trasa liczyła ponad 2500 km. i zajęła nam w sumie pięć dni. Cóż mogę napisać. Wszystkim Wam serdecznie polecam zarówno AUSTRIĘ jak i samą BAWARIĘ. Zarówno w tej pierwszej jak i drugiej jest mnustwo ciekawych do zobaczenia rzeczy. W pierwszym dniu naszej wycieczki zwiedziliśmy Wiedeń ( wzgórze Jana III Sobieskiego, pałace, starówke no i oczywiście Prater) oraz późnym popołudniem dojechaliśmy do Saltzburga - mista MOzarta. MIasto to ma niesamowity klimat oraz piękną starówkę. W drugim dniu zatrzymaliśmy się w Monachium - wspaniałe miasto i co tu dużo mówić - RAJ DLA PIWOSZY !!!!!. Po południu udaliśmy się wspaniałymi ALPEJSKIMI DROGAMI w kierunku najwspanialszych zamków bawarskich. Trzeci dzień opiewał w niesamowite warżenia ze zwiedzania zamków. Były to trzy zamki NeuSchwainstein (bajkowy zamek Dysneya - na zdjęciu), równie wspaniały zamek HochenSchwangau, oraz myśliwski zamek Linderhoff. Wrażenia niesamowite. Pod koniec dnia udaliśmy się w kierunku kurortu alpejskiego jakim jest Garmisch-partenKirchen. Dzien czwarty - po przyjeździe postanowiliśmy wiechać kolejką na tzw. "DACH NIEMIEC" czyli najwyższy szczyt tego kraju jakim jest ZUGSPITZE 2900m npm. Kto nigdy nie byl na takiej wysokosci lub nie leciał samolotem GOROĄCO POLECAM - apewniam, że nasz KASPROWY nie ma szans z wrażeniami z tej góry. Po zaliczeniu szczytu i krótkim odpoczynku w miasteczku, udaliśmy się do Insbruka. Miasto jak większość innych fantastyczne. Położone wśród szczytów alpejskich z niesamowitą atmosferą, piękna twierdzą i równie urokliwą starówką. Po krótkim pobycie w tym mieście postanowiliśmy nie wracać jeszcze do kraju autostradą lecz przejechać przez tzw. DeutcheAlpenStrase oraz Austriacką AlpenStrase. Są to jedne z najwyżej położonych dróg w Europie. Jedziemy nimi kilkadziesiąt kilometrów wśród górskich szczytów, urwisk i przepaści na wysokości ponad 2500 m. Kto chce z panów kierowców wypróbować swych umiejętności a z Pań podziwiać piękne surowe krajobrazy - GORĄCO POLECAM !!!! I tak nadszedł dzień piąty czyli moment powrotu do domu. Po kilkukodzinnej nudnej jeździe autostradami (poniekąd wspaniałymi w porównaniu z naszymi drogami) postanowiliśmy odwiedzić jeszcze słynne MIASTECZKO MINIATUR - MINIMUNDUS w Klagenfurcie. Jest to miasteczko - park w którym zgromadzono miniatury wszystkich najsławniejszych budowli z całego świata - jest i nawet zamek królewski z Warszawy oraz nasze krakowskie sukiennice (park na zdjęciu) Pełni niesamowitych wrażeń udaliśmy się w drogę powrotną do domu. Na podsumowanie tej wycieczki mogę Państwu powiedzieć, iż obydwa te kraje są naprawdę cudowne. Zamki oraz same miasta gorąco polecam wszystkim którzy lubią zwiedzać oraz doceniają piękno zarówno przyrody jak i budowli. Tak dla ciekawości Państwa jeżeli chodzi o koszty: koszt podobnej wycieczki ("Sladami Ludwika Bawarskiego) jednakże bez wjazdu na góre ZUGSpitze, bez miasteczka MiniMundus) w różnych biurach kosztuje ok 1200-1600 zł od osoby. My zobaczyliśmy duzo więcej, mieliśmy znacznie większą swobodą a kosztowało nas to w sumie ok 2000 tys zł (paliwo, pzrejazdy, parkingi, noclegi WRAZ ZE SKLEPEM WOLNOCŁOWYM OCZYWIŚCIE. Tak więc myślę że warto tam udać się na własną rękę - mimo iż kraje te nie są najtańsze. Regiony turystyczne Niemiec
Słynny na cały świat zimowy kurort leżący w uroczej dolinie rzeki Loisachu stóp najwyższego szczytu Niemiec - Zugspitze (2964 m.n.p.m.), na który prowadzi linia kolejowa. Lodowiec na Zugspitze gwarantuje jazdę przez cały rok. Znajduje się na nim 11 tras narciarskich o łącznej długości 18 km oraz 13 wyciągów o przepustowości 11.500 narciarzy/godz. Miasto było gospodarzem Igrzysk Olimpijaskich w 1936 roku. Liczne tereny narciarskie - razem ponad 73 km tras i 37 wyciągów, bogata oferta "apres ski", tradycyjna rodzima atmosfera i bawarski koloryt przyciągają do kurortu rzesze zagranicznych turystów. |